| cantarellablog - archiwum: Jak mam żyć? |
|
strona główna 2006-06-17 00:36:10 Jak mam żyć?Wróciłam, długo, bardzo długo mnie nie było. Powrót pewnie też za długi nie będzie. Teraz tyle w moim życiu się dzieje. Bardzo dużo i bardzo mało sama nie wiem co bardziej. Ale jedno wiem napewno, to wszystko miało być takie inne. Taniec - nie tańczę i nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek zatańczę. Ale mam swoje sny, w nich tańczę, nie pamiętam ich ale wiem, że tak jest. Musi, bo skąd brałabym siłę na uśmiech? Zastanawiam się nad tym wszystkim, czasem patrzę w lustro i myślę sobie, że lubię tą kobietkę w lustrze, a czasem wręcz przeciwnie. Widzę grubego i brzydkiego babsztyla. Sama nie wiem. Z dobrych rzeczy to noszę rozmiar 36, sama nie wiem kiedy sama nie wiem jak ale to poprawia mi nastrój. No dobra nie noszę, ale w sklepach byłam brana na ten rozmiar. Niedługo myślę, że będę nosić. A wiem to, bo dzisiaj wreszcie kupiłam strój do świadkowania na ślubie przyjaciół. Jest inny niż miał być, ale za to lepszy niż mogłabym sobie wymarzyć, chociaż... mierzyłam jedwabną sukienkę i rozumiem skąd ta fascynacja jedwabiem. Kiedyś sobie coś kupię. A poza tym to.. to wiem jak to jest kiedy nagle świat zaczyna walić się na głowę. Są różne rzeczy, gorsze i lepsze, i takie, które odbierają nam wszystkie siły. Ja trafiłam na to trzecie, jednak pomiędzy tym wszystkim przedzierają się promienie słońca. Czasem rano gdy się budzę, patrzę za okno, a w moich oczach pojawiają się łzy, bo czasem ciężko wykonać ten pierwszy krok i śmiało w życiu wkroczyć. Ale wtedy zmuszam się, przywołuję uśmiech i znów wszystko wskakuje na swoje tory. Nawet usłyszałam, że jestem dzielna. Nie jestem, naprawdę nie jestem. Poprostu biorę życie takie jakim jest, bo czy mam inny wybór? skomentuj (0) |